Miesięczne archiwum: Wrzesień 2012

Na…

co mi to było… Chwila słabości i w świat powędrował mail do Kogoś… Ktoś był czas Jakiś… Jak się masz? Otworzyłam szufladkę i tam byłeś. Żyjesz? Żyje. Pamiętam Cię, wiesz? Dziękuję za to co mi dałaś. Jest mi źle. Otrząsam … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

Fantastycznie…

byłoby wstawić kolejną egzystencjalną notkę z cyklu – „jaka piękna tragedia”. Jednak kiedy trzeba wstać rano, o 1:00 odebrało się córkę z wyjazdu a o 2:00 słychać wciąż psa liżącego parkiet, charczącego i zbierającego się do wymiotów – chce się … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Wieloletniemu…

znajomemu dałam się namówić (nie pierdol, to był twój pomysł) na wejście na czat. W efekcie przepłakałam pół dnia, z nim sie pokłóciłam i czuję się jak kretynka-neurotyczka. Co gorsze, obawiam się, że to prawda. I to chyba jeszcze bardziej … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Mój…

bratanek przedwczoraj uciekł z domu…. od swojej matki do ojca… na drugi dzien wrocił, próbował rozmawiać, nie dogadał się i postanowił się przenieść do mojego brata na stałe, więc spakował co najpotrzebniejsze, ksiażki do szkoły, bieliznę, ubrania się już nie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

- Nie…

masz czasem wrażenia, że na świecie jest tyle bodźców, emocji, że Cię to przerasta? że emocje są jak wewnętrzna bomba, która rozpycha się w środku, jakbyś miał eksplodować, od tego co czujesz, myślisz, od tego wszystkiego, od bodżców?…..że to co … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

Zmieniam…

jutro nazwę bloga. Jeśli chcesz trafić na niego – napisz – sister-of-species@o2.pl – podam Ci nową nazwę… No chyba, że sam, czytelniku, zaproponujesz nową i mi się spodoba… A jutro będę już kimś innym…

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

„Mam…

jedną pierdoloną schizofrenię”… w tłumie młodzieży w kinowym hallu nie czułam się staro. Kiedy na „Wszystko co kocham” głośno, kretyńsko komentowali, rechocząc jak żaby na haju czułam rosnącą wściekłość. Kiedy na „Ucieczce z kina Wolność” nie mogłam spokojnie zasnąć bo … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

- Wiesz…

co? czasem jestem na Ciebie zła, czasem mam ochotę Ci nakopać do tyłka, czasem zaraz po tym bym Cię zaciągnęła do łóżka, bo wprost proporcjonalnie do mojej zlości ta chęć rośnie, a wiesz co? Ten basen to jednak dobra rzecz. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

(znalazłam toto w niepublikowanych notatkach – jednym słowem – zrobiłam niezły skok przez te lata)

03.09.05. Mam doła. Niedobrze. Czuję się strasznie samotna. Nienawidzę weekendów. Siedzenie z nim w domu jest koszmarem. W tygodniu jeszcze się gada o codziennych sprawach. W weekendy jest marazm. Jest jak uciążliwy lokator, przy którym się trzeba pilnować, zeby nie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy

I…

dlatego kurwa zeszyt i ołówek jest wartościowszy!!! Nawet jeśli potem notki lądują z opóźnieniem w necie. Nawet jeśli minutę zastanawiam się co to za słowo. Ale nigdy kurwa mać nie zgubiła mi się notka, bo za długo gryzłam ołówek!!! Fuck!!! … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy