Mam…

chyba jakieś zaburzenia hormonalne. Nastroje godne mega PMS. Wszystko jest nie tak. Jestem zmęczona, głównie psychicznie, zła, smutna, przygnębiona, depresyjna, nieszczęśliwa. Nie dostaję tego czego potrzebuję. Mam pusto w kasie a coraz więcej obowiązków. Czynsz krzyczy o zapłacenie. Codziennie boję się, że odbiorę ponaglenie do zapłaty. Dziwne, że jeszcze go nie mam. Budzę się nad ranem i planuję w półśnie wydatki. Rozliczam pieniądze, których nie mam. Mam za to tak dużo a nie mogę się „wyskorupić” i cieszyć ze zdrowej, inteligentnej córki (bo pyskata), z pracy (bo mało płacą), z przyjaciół (bo nigdy ich nie ma jak potrzebuję), ze studiów (bo wciąż nie dają nam planu), z mężczyzn (bo traktują mnie jak coś do pokrycia), z adoratora (bo daleko i nie mogę być dla niego tym czym by chciał, żebym była), z ukochanego (bo mnie nie kocha i nawet nie tęskni)…..

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>