Wiesz…

jakoś do mnie dotarło skąd ten stan. Jakby się rozjaśniło. Nie wiem czy przez to czuję się lepiej. Mniejsza o to. A o co nie mniejsza? O to, że kilka lat temu zmieniłam swoje życie. Rozwiodłam się, skończyłam długie, trudne studia, na które wytrwale jeździłam kilkaset kilometrów. Badałam ludzi z całej Polski, żeby dobrze napisać pracę magisterską. Włożyłam w to morze czasu, energii, pieniędzy. W międzyczasie walczyłam z depresją, porządkowałam przeszłość z dzieciństwa. A teraz bilans nie wydaje mi się tak bardzo na plus jak chyba oczekiwałam. Nadal nie potrafię się z nikim związać (czytaj – nikt mnie nie chce). Dziecko już bardziej stabilne emocjonalnie ale pamiętam sześciolatkę mówiącą, że nie chce żyć a i dziś w chwilach histerii krzyczącą, że chce się zabić. A to już krzyki jedenastolatki. Praca – więcej. Konto – mniej. Szarpnięcie się na urlop – z darmowym mieszkaniem i pełną lodówką – a długi spłacam do teraz. Chyba ten całokształt mnie tak niszczy. Budzę się o czwartej rano i nie wiem czy z przyzwyczajenia, bo rano często robię to na co nie mam sily wieczorem, czy to już depresyjne poranne niespanie? Jestem porywcza. Szybko się irytuję, tracę cierpliwość. Test na przyjaźń. Przeżyj mój atak histerii a nic Cię nie ruszy. Bilans bilansem ale chyba bardziej przygnębiające jest to, że nie bardzo widzę światło. A tam światło. Niech będzie jakiś ogarek choć. A ten migocze i boję się, że przygasa. Brak nadziei zabija najbardziej. Co mogę jeszcze zmienić? Teraz już liczę na cud. Wciąż się nie poddaję ale sił jakby mniej. Dobijanie do czterdziestki z takim bilansem nie działa optymistycznie. Uch… No to – witaj nowy dniu!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>