Przyszedł…

ten czas, kiedy tli się jeszcze jakaś chęć współżycia. Niewielka już. Nie ma natomiast całkiem ochoty na podniecenie się pornografią. Sama nie wiem, czy to smutne czy nie. Trochę. Jakaś taka pustka. Nie dość, że coraz mnie mi się chce, to jeszcze nawet nie chce mi się teraz tego chcenia rozbuchać. Rany boskie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii dla dorosłych. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Przyszedł…

  1. ~drmaciek pisze:

    Kurcze, skąd ja to znam? Tzn. na mnie pornografia działa zawsze, tylko czasem nie ma chęci po nią sięgać. Z jednej strony to właściwie już jedyna forma seksu dla mnie, więc można nią, a nawet trzeba, wypełnić czarną dziurę beznadziei, pocieszyć się całkiem za darmochę, w przeciwieństwie do jakichś zakupów, z drugiej – siła depresji sprawia że popada się w takie odrętwienie że nic się nie chce, nawet włączyć kompa, ba, wejść z komórki, co jest najłatwiejsze…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>